|
Alicje Stoi przed lustrem. Po drugiej stronie Ona nie ona Całkiem odwrotna. Co teraz robi? Też patrzy w lustro? A może raczej Zerka przez okno? Co stamtąd widzi? Odwrotność rzeczy, Czy świat odmienny, Śniony osobno? Czy ma podobną Bliznę tęsknoty I też odczuwa Brak nienazwany? Jak się z nią spotkać, Schwytać odpowiedź I oburęczność Wreszcie odzyskać? Wzrok oszukany Złudzeniem drogi Nie chce uwierzyć Twardości tafli. strona główna 2008-12-19 01:46:57 skomentuj (1) Są takie słowa
W świecie abstrakcji istnieją
Próbując udawać życie Pozostają znakami Liter stertą Bez Znaczenia Rozsypią się W gorzki popiół Żeby latami uwierać. strona główna 2008-08-30 03:30:10 skomentuj (1) Profilaktyka z dreszczykiem - wywiad z Robinem Cookiem Internet pełen jest komentarzy na temat pańskich książek. Oto kilka przykładów: „Po przeczytaniu "Zabawy w Boga" doszłam do wniosku, że chyba nigdy nie pójdę do szpitala”. „Toksyna" tak zadziałała na moją wyobraźnię, że przez kilka lat nie tknęłam wołowiny”. „Po przeczytaniu tej książki już chyba nigdy nie zjem hamburgera”. Pamiętam także własne odczucia po przeczytaniu "Toksyny". Od tego czasu hamburgery nigdy już nie wyglądały tak samo. Czy czuje Pan władzę nad umysłami swoich czytelników? Miałem podobne odczucia w trakcie badań, które prowadziłem przygotowując się do napisania "Toksyny". Sam przestałem jeść hamburgery, a teraz, zanim napocznę hamburgera, a nie jadam ich aż tylu jak niegdyś, najpierw przełamuję go, żeby zobaczyć, w jaki sposób został zrobiony. Jeśli chodzi o szpitale, czuję się podobnie. Nie chcę iść do szpitala jako pacjent. Tak więc moi czytelnicy właściwie odczytują moje przesłanie. strona główna 2008-05-21 18:48:38 skomentuj (0) Uwięzieni w codzienności - Shira Geffen opowiada o filmie Meduzy - Tak, zdarzało się, że czułam się jak stateczek zamknięty w butelce - przyznaje scenarzystka i współreżyser „Meduz” Shira Geffen, która przyjechała do Warszawy z okazji polskiej premiery swojego filmu. - To bardzo poruszający motyw, pozostaje w pamięci widza i potrafi go naprawdę dotknąć, dlatego umieściłam go w swoim scenariuszu.
Stworzona przez Geffen opowieść to historia kilkorga zwyczajnych ludzi, którzy dryfują przez życie nie bardzo wiedząc, jak nadać mu sens i kierunek. Są zagubieni w czasie i przestrzeni Tel Awiwu, który mógłby być jakimkolwiek innym wielkim miastem pełnym samotnych ludzi niesionych prądem wydarzeń.
- Moi bohaterowie są jak meduzy, które bezwiednie dryfują, nie mając żadnej kontroli nad kierunkiem swojej wędrówki - mówi Geffen, która zdecydowanie nie chce własnego życia porównywać do sytuacji galaretowatych morskich stworzeń. - Zderzają się i ranią nawzajem, nie mając nawet świadomości, że to robią.
strona główna 2008-05-20 19:56:17 skomentuj (0) Charyzmatyczni twórcy i dwukomórkowi geniusze - wywiad z Elżbietą Zapendowską - Jaki to jest pani zdaniem dobry utwór? - Taki, który ma melodię, harmonię lub coś tak charakterystycznego w aranżacji, że nie nudzi się po drugim, trzecim i siedemnastym przesłuchaniu. To strasznie trudne pytanie: Co to jest dobra książka? Co to jest dobry utwór muzyczny? Co to jest dobra sztuka teatralna? Niełatwo odpowiedzieć co to jest, ponieważ dla każdego co innego jest dobre. Dla mnie dobry utwór muzyczny to taki, który broni się po latach, ma treść, która inspiruje i cały czas jest na nowo odkrywana. A takich utworów jest bardzo mało w dzisiejszym świecie. strona główna 2008-05-20 12:55:37 skomentuj (0) Apetyt na amazońskie mrówki - wywiad z Beatą Pawlikowską - Listopad to idealny miesiąc, żeby wyjechać z Polski: robi się brzydko, jesień się skończyła, a zima jeszcze tak naprawdę nie zaczęła, jest deszczowo i błotniście. Tymczasem my przylatujemy wtedy do absolutnie cudownej Kolumbii, gdzie są tropikalne owoce, świeci słońce, jest upał i wszystko wygląda inaczej. Wracając do pani pytania: to jest otwarta wyprawa, na którą każdy może się zapisać. Natomiast prywatnych wypraw nie anonsuję na swojej stronie internetowej. Jeżeli wyjeżdżam sama, to po prostu pakuję się i znikam. Na pewno nie muszę cierpieć do listopada bez dżungli, bo jeżeli będę miała ochotę wyjechać, to mogę to zrobić nawet w przyszłym tygodniu. cały wywiad strona główna 2008-05-19 01:54:16 skomentuj (0) 40 Ja się wcale nie zmieniłam To nie ja po drugiej stronie Twarz nie moja i figura, Może tylko oczy moje. Gdy odwracam się od lustra By się przejrzeć w samej sobie Widzę lepiej i wyraźniej: Taka sama jestem ciągle. Ja się wcale nie zmieniłam, i to nie są moje zmarszczki. Ślady gorzkich rozczarowań Dawno zmyłam z mojej twarzy. Przecież gdy zapachnie nagle Trawa pierwszy raz skoszona, Jak co roku wiem, że jeszcze Mogłabym się w kimś zakochać. Ja się wcale nie zmieniłam I oszustwem krzywej tafli Musi być pod brodą fałda Zbyt posłuszna grawitacji. Ziemia głównie wzrok przyciąga, Czasem nawet się pochylam Z wiarą, że gdzieś czeka na mnie Czterolistna koniczyna. 5. maja 2008 strona główna 2008-05-05 02:25:39 skomentuj (1) Człowiek dojrzały nie ma prawa być niesmętny - wywiad z Jerzym Pilchem - Nie wybieram tonacji. To tonacja wybiera pisarza, tak jak temat go wybiera. Nie można się zastanawiać, czy napisze się o polowaniach czy o Indianach, tylko ma się na to ochotę. A czy to jest smętne? Mój bohater ma realny plan, żeby uczcić urodziny prezentem, jaki daj Panie Boże każdemu facetowi. Zazwyczaj można sobie o tym tylko pomarzyć, a on przystępuje do realizacji tego realnie. Poza tym jedzie w miejsce, w którym wszystko jest. W sensie przynajmniej, nie chcę powiedzieć dóbr materialnych, ale miejsca na Ziemi i tego, co na niej można znaleźć. Ta smętność może bierze się z perspektywy człowieka dojrzałego. Człowiek dojrzały nie ma prawa być niesmętny. Kołakowski ostatnio powiedział, że dominuje poczucie fiaska i wszyscy jesteśmy nieudacznikami. Oczywiście, bywają wielcy geniusze, którzy zrobili coś ważnego i wielkie kariery, ale - powiada Kołakowski - nawet najwięksi geniusze, tacy jak Albert Einstein czy Tomasz Mann, musieli mieć poczucie klęski. Skąd to wiem? - mówi Kołakowski. - Albowiem to byli mądrzy ludzie. Nie aspiruję do mądrości mojego bohatera, ale do jego dojrzałości. Dojrzałe spojrzenie musi być spojrzeniem umiarkowanym. strona główna 2008-05-04 03:21:41 skomentuj (0) Ludzka muzyka bez udziwnień - wywiad z Marylą Rodowicz - Taka jest słowiańszczyzna. Bliskie jest to, co nam w duszy gra. A my ciągle patrzymy w stronę Ameryki, zresztą oboje ze Smolikiem też zerkamy w tym kierunku. Nie ukrywam tego. Od początku inspirowałam się muzyką amerykańską, bo jest fantastyczna. Ale moim zdaniem nie da się uciec od słowiańskiej melodyki, którą też bardzo lubię. Zawsze byłam rozdarta (śmiech). I na nowej płycie to wszystko jest: melodyka zawsze słowiańska i trochę rzewne klimaty. strona główna 2008-05-04 03:20:17 skomentuj (0) |
||||
|